Marusia z życia domowego trafiła do zimnego kojca… Miała swój dom, myślała, że będzie w nim na zawsze. Niestety człowiek zawiódł i porzucił ją. A ona do dziś nie rozumie, dlaczego.
Kiedy zostaje sama w boksie, jej oczy mówią wszystko. Rozpacza, płacze, tęskni… za człowiekiem, za ciepłem domu, za ramionami, w których mogłaby poczuć się bezpiecznie. Dla Marusi człowiek to cały świat – to totalnie domowa sunia, która nauczyła się kochać i ufać, mimo że została zraniona.
Marusia w domu to prawdziwy ideał: kocha pieszczoty, zabawę, spacery, jest wdzięczna za każdą chwilę blisko człowieka. Doskonale radzi sobie w mieszkaniu i w domu. Lubi dzieci i wcześniej mieszkała z nimi, odnajdując się w ich świecie.
Marusia potrzebuje jeszcze trochę wsparcia w kontaktach z innymi psami – na razie boi się ich i czasem reaguje nerwowo, ale uczymy ją, że psy mogą być przyjaciółmi. Poza tym uwielbia zabawę i w domu jest prawdziwym ideałem – spokojna, posłuszna i całym sercem przy człowieku.
Szukamy dla niej domu na dobre i na złe, w którym będzie pełnoprawnym członkiem rodziny. Domu cierpliwego, kochającego i gotowego na pracę z wrażliwym serduszkiem.
Marusia odwdzięczy się całą sobą, ogromem miłości, wiernością i radością, którą wniosłaby do każdego dnia swojego człowieka. Ona tylko marzy o tym, by znów poczuć się kochana, bezpieczna i ważna.
Marusia czeka na swój dom! Nie pozwólmy, by ta cudowna, wrażliwa sunia spędzała kolejne dni w samotności i smutku. Ona zasługuje na ciepło, miłość i dom pełen serca – na zawsze.