Sherlock. Długi spacer, hasanie po polach, bieganie po śniegu… czy on kiedykolwiek tego doświadczył? Chyba nie. Wygląda na to, że teraz zachłystuje się swobodą i wolnością, jakkolwiek dziwnie brzmi to w kontekście schroniskowych krat. Jak bardzo jego energia musiała być wcześniej tłamszona, w zamknięciu czy może na łańcuchu, tego nie wiemy, skoro dziś potrafi cieszyć się z tych z pozoru małych rzeczy.
Cały czas go poznajemy, dlatego staramy się zachować ostrożność zarówno w kontakcie, jak i w ocenach. Jedno wiemy na pewno: od razu go polubiliśmy. Jest w nim mnóstwo radości i młodzieńczej energii. Wszystko go ciekawi, bardzo chce poznawać nowe osoby, a zawartość naszych saszetek i plecaków interesuje go szczególnie. To zresztą najlepiej świadczy o jego bystrości 🙂
Sherlock jest jednak silnym psem, który potrzebuje opiekuna z pewną wiedzą i doświadczeniem. Marzymy o tym, by szybko trafił na kogoś, kto go pokocha i będzie potrafił się z nim dogadać. Czujemy, że Sherlock może stać się cudownym i naprawdę nietuzinkowym towarzyszem.
Szukamy domu bez innych zwierząt.