Hej! To ja Ernie. Mam ok roku i zostałem znaleziony sam na ulicy w zimny dzień. Niestety nikt mnie nie szukał i tak właśnie trafiłem w zakładkę ""do adopcji"". W pierwszym kontakcie bywam nieco nieśmiały i wycofany, ale nie ma co się bać! Jestem łasy na smakołyki i szybko się otwieram. Chyba miałem kiedyś dom, bo umiem ładnie komunikować się z dwunożnymi i podążać za ich sygnałami. Moim głównym zajęciem na spacerze jest węszenie – uwielbiam poznawać nowe zapachy i „czytać” zostawione przez psich kolegów „wiadomości”. Świetnie sprawdziłbym się w noseworku.
Psy mnie ciekawią, ale nie ma we mnie agresji. Na smyczy spaceruję z gracją, z dziecięcą ciekawością eksplorując teren. Samochody nie robią na mnie wrażenia. W tajemnicy powiem, że uwielbiam być głaskany.
Po więcej informacji zadzwoń do Biura Adopcji