„Chojrak - tchórzliwy pies” - tak mogłaby nazywać się historia małego, puchatego kundelka, który został znaleziony na cmentarzu i przywieziony do schroniska. Później znalazł się w grupie Asy, gdzie dostał to przewrotne imię.
Z Chojrakiem ciągle się poznajemy, ale po pierwszych, wspólnych spacerach widzimy, że jest wrażliwym pieskiem, który ma w sobie sporo lęków. Na początku nie był przekonany do naszego towarzystwa, chował się w budzie i bał się wyjść poza boks. Na szczęście szybko się to zmieniło :) Dzisiaj Chojrak na widok wolontariusza lub opiekuna radośnie merda zakręconym ogonkiem.
Nasz podopieczny nauczył się czerpać przyjemność z ludzkiego dotyku i nieśmiało się o niego dopominać. Choć jeszcze nie czuje się w pełni komfortowo, gdy jest dotykany np. w okolicach ogona przy pielęgnacji.
Chojrak prawdopodobnie nigdy nie miał prawdziwego domu, gdzie wychodził na spacery i był rozpieszczany przez swoją rodzinę. Pomimo tego, chodzenie na smyczy nie sprawia mu problemów, potrafi spokojnie spacerować i trzyma się blisko człowieka. A gdy tylko jest szansa na krótką przerwę na trawie, bez wahania wykorzystuje ją na przytulasy i mizianie za uchem. Chojrak jest młodziutkim psem, w którym widać dużą ciekawość świata i otwartość. Mały cały czas buduje swoją pewność siebie, w czym niewątpliwie pomogłaby mu obecność ukochanego człowieka.
Chojrak wydaje się być pozytywnie nastawiony do innych przedstawicieli swojego gatunku. Na spacerach wykazuje zainteresowanie innymi psami, one też pozytywnie na niego reagują. Czasami energiczne zachowania innych psów go onieśmielają. Jednak spodziewamy się, że odpowiednia socjalizacja może przynieść bardzo fajne efekty:)
Na pełne zaufanie Chojraka trzeba będzie odrobinę zapracować, ale widzimy w tym małym piesku ogromny potencjał, który nie może się marnować w schronisku.
Gwarantujemy, że nasz uroczy podopieczny szybko wkradnie się do każdego serca. A może to u Twojego boku będzie mu dane odkrywać wielki świat, a po wspólnych przygodach dzielić kanapę w domowym zaciszu?