Amor ma 7 lat i jest psem w typie owczarka niemieckiego. Do schroniska trafił prosto z domu — miejsca, które znał, w którym czuł się bezpiecznie i które nagle musiał opuścić. Nie było w tym jego winy, ale jego opiekunka nie była już w stanie dłużej się nim zajmować. Dla psa to zawsze ogromna zmiana i Amor bardzo to przeżył.
Jest w dobrej kondycji fizycznej, a jego spokojne zachowanie zdradza, że wcześniej żył u boku człowieka. Na spacerach pokazuje swoją najlepszą stronę — pięknie chodzi na smyczy, nie ciągnie, uważnie reaguje na opiekuna i sprawia wrażenie psa, który naprawdę lubi wspólne, spokojne spacery. To taki towarzysz, z którym można po prostu iść przed siebie i złapać oddech.
Amor, jak większość psów, potrzebuje czasu, cierpliwości i łagodnego podejścia, by zaufać — ale gdy już to zrobi, w jego oczach widać ogromną wrażliwość i potrzebę bliskości. A jego spojrzenie… jest naprawdę wyjątkowe. Głębokie, hipnotyzujące, jakby kryło w sobie całą historię, której nie potrafi opowiedzieć słowami.
Wiemy, że mieszkał z kotami, co daje nadzieję na spokojne relacje także w domu z mruczącymi domownikami. Po odpowiednim zapoznaniu potrafi dogadać się z suczkami.
Ze względu na jego gabaryty nie polecamy Amora do domu z małymi dziećmi — najlepiej odnajdzie się u osób dorosłych lub w spokojnej rodzinie, która uszanuje jego granice.
Amor to pies, który nie narzuca się, nie robi zamieszania. Czeka. Cicho. Z nadzieją, że jeszcze raz będzie czyimś psem — tym jedynym, wybranym na dobre i na złe.