Łaciata 1839/20

  • W typie rasy: Mieszaniec
  • Wiek: 9 lat
  • Płeć: samica
  • Waga: 15 kg
  • Nr: 1839/20
  • Status: do adopcji
  • Przyjęty: 2020-10-14
  • Znaleziony: Warszawa, ul. Żołnierska/ Strażacka
  • Boks: Geriatria
  • Grupa: Geriatria
Łaciata... jakby nie można wymyślić lepszego imienia. Można, i mamy ogromną nadzieję, że zadzwoni ten ktoś kto będzie chciał odmienić jej bezdomny los i dać prawdziwe imię i nowe życie. O Łaciatej trochę wiemy. Błąkała się w okolicy żwirowni przy Dudziarskiej. Okoliczna legenda głosi, że kiedyś pracował tam ktoś kto regularnie dawał jej jeść i nawet czasem pogłaskał, ale ten ktoś przestał tam pracować i przestał przychodzić. Czekała tygodniami, przychodziła codziennie i wreszcie zrozumiała i przestała przychodzić. Zaczęła błąkać się z okolicznymi bezdomniakami, co roku rodziła miot niepotrzebnych szczeniąt, miała swoje stado, któremu przewodziła. Szwendała się przy torach kolejowych, przy jezdni, po śmietnikach szukała jedzenia. Rok temu zaplątała się w jakieś folie czy druty na budowie i długo kulała. Mniej więcej od tamtego czasu wiadomo było, że jest z nią gorzej, bo stała się mniej energiczna, samotna, słabsza. Tak bardzo, że wreszcie dała się złapać. No i jest w schronisku. Łaciata kuleje i odciąża przednią łapkę. Miała badanie RTG i konsultację u ortopedy. Ma zwichnięty staw łokciowy z wtórnymi zmianami zwyrodnieniowymi kości. Niestety nie da się z tym nic zrobić, ponieważ zmiany są za bardzo zaawansowane i nie ma możliwości dopasowania kości. Na szczęście łapki jej nie bolą. Jest łagodną sunią, która trzyma się z boku i nie ufa człowiekowi, więc woli zachowywać dystans. Robi jednak coraz większe postępy. Coraz chętniej podchodzi blisko, daje się lekko pogłaskać pod pyszczkiem. Zaczęła się tez bardzo cieszyć na widok osób, które zna, merda ogonem i radośnie nas wita. Łaciata powoli uczy się chodzić na spacery i już zaczęła wychodzić poza Schronisko, na długiej lince. Na razie najlepszy będzie dom z ogrodem, gdzie będzie można powoli pracować z nią, uczyć smyczy i spacerów. Łaciata czeka na swojego człowieka, który podaruje jej czas, zbuduje relacje i zabierze do domu. Nie można oczekiwać, że Łaciata po adopcji nagle się otworzy w domu i stanie się innym psem. Na to potrzeba czasu i cierpliwości, ale też nie możemy zagwarantować, że dom "uleczy" jej lęki. Bardzo prosimy o dom dla Łaciatej, żeby sunia mogła zaznać normalnego życia i przekonała się, że człowiek nie jest taki straszny.
Pies pod opieką grupy Geriatria
Kontakt w sprawie adopcji Kontakt z Biurem Przyjęć i Adopcji Zwierząt