Kredka 1834/15

  • W typie rasy: Mieszaniec
  • Wiek: 12 lat
  • Płeć: samica
  • Waga: 14 kg
  • Nr: 1834/15
  • Status: do adopcji
  • Przyjęty: 2015-09-27
  • Boks: 073 R3
  • Grupa: A
Kredka jest zgrabną suczką średniej wielkości (do kolan), w wieku który obecnie można nazwać dojrzałym. W klatce wygląda smutno, ale na spacerze zmienia się nie do poznania: ożywiona, radosna, skacze i zaczepia do zabawy. Wulkan energii, demon szybkości – te określenia pasują do niej najbardziej. Jest przy tym posłuszna i wobec napotkanych psów niekonfliktowa. Sprawdziłaby się jako towarzyszka biegacza. Posłuchajcie jak o Kredce mówi jedna z jej wolontariuszek: „Piesek - lisek, który dopiero po dobrych 30 minutach spaceru zauważa, że ktoś trzyma drugi koniec smyczy ;) Nasza znajomość trwa pół roku, a zaczęła się od "uważaj, bo mogę cię chapnąć przy zakładaniu szelek" - na zaufanie Kredzi trzeba było zasłużyć. KREDKA uwielbia długie i żwawe spacery na dłuuugiej i luźnej smyczy, podczas których w pierwszej kolejności skupia się na "czytaniu” psich wiadomości, czyli intensywnym węszeniu. Jest bardzo usłuchanym psem, zawsze reaguje na wołanie, grzecznie siada przed człowiekiem podnosząc od razu łapkę "na przywitanie" (tak, wiem, że chodzi o przysmak :) ) KREDKA ma dwa wcielenia: w jednym zachowuje dystans i sprawia wrażenie jakby nie dostrzegała człowieka, a jednocześnie potrafi podejść i pięknie podawać łapki - na przemian raz jedną raz drugą, przeciąga się przed człowiekiem i nadstawia się do głaskania... ale poznanie tego drugiego oblicza wymagało czasu, dość dużo czasu. Kredka nie lubi, gdy się do niej nachylam, wtedy kuli uszy, jakby się bała. Za to kiedy do niej kucnę, od razu przybiega, macha ogonem i daje się tarmosić za uszami. KREDKA ma bardzo wyraźny charakter, nie lubi jak jej się zabiera... cokolwiek. To skoncentrowana tropicielka, detektyw, jak jakiś pies pracujący z lotniska - nos zawsze przy ziemi ;). Uczucie, które okazuje człowiekowi, smakuje zupełnie inaczej. Nie jest typową przytulanką, nie pozwoli sobie na to, by ją zagłaskiwać, ale kiedy już "zezwala" na okazanie jej sympatii, to jest to uczucie nie do opisania słowami. KREDKA to prymuska :) kiedy chodziłam na spacery z nią i jej współlokatorem, który jeszcze nie rozumiał co znaczy "daj łapę", Kredka reagowała natychmiast: siadała i podawała obie łapki na przemian, jakby chciała wykrzyczeć: "/patrz, patrz, ja potrafię, mnie wybierz..."/ :) Najgorszy jest moment kiedy odprowadzam ją po spacerze do klatki, odwracam się za nią i widzę, jak ukradkiem spogląda na mnie smutnym wzrokiem i niemal słyszę: /"a ty gdzie? Wracaj. Znowu mnie zostawiasz?" / Dlaczego więc taka wspaniała sunia tyle czasu (od 2011 roku!) jest w schronisku? Cóż, Kredka nie jest pieskiem dla każdego. Jej niepewność siebie i silny instynkt pilnowania zasobów (w szczególności jedzenia, ale też wszystkiego, co uzna za cenne), dla osób niedoświadczonych stanowią pewne wyzwanie. Próby adopcji przez osoby zbyt mało doświadczone, skończyły się fiaskiem i Kredka już dwukrotnie była zwracana do schroniska. Szukamy dla niej opiekuna doświadczonego, umiejącego czytać wysyłane przez psa sygnały, obdarzonego cierpliwością i pewnego siebie, niebojącego się początkowych porażek. Z pewnością nie nadaje się ona do domu z dziećmi. Akceptuje za to koty. Może zamieszkać z innym niekonfliktowym psem (samcem). Do adopcji po minimum 2 spacerach zapoznawczych. Sunia jest ostrożna wobec obcych osób i potrzebuje chwili, by zaufać. Przestraszona potrafi ugryźć.
Pies pod opieką grupy A
Kontakt w sprawie adopcji