Mała, czarna, zabawna Bibi jest jak kalejdoskop. Jak wszystkie czarne psiaki nie krzyczy swoim wyglądem Oto ja, zobacz mnie!. W małym, niepozornym ciałku ukryte jest ciche błaganie o miłość, a w czujnych, wesołych oczach głębia samotności.
Bibi chociaż radosna, jest też bardzo delikatną i wrażliwą duszą. Ciepłą, miękką i słodką suczką. Ma dokładnie tyle lat by wiedzieć czym jest miłość i jak bardzo boli jej brak.
W schronisku jej ciężko. Czas bez domu dłuży się nieskończenie. Bibi tęskni, woła, wypatruje. Kocha ludzi, ruch, zabawę i życie w pełnym tego słowa znaczeniu. Trafiła do schroniska z drugą sunią Lulu. Tamta znalazła już dom, Bibi została. Dogaduje się z innymi psiakami.
Może dołączyć do domowego stadka. Bibi uwielbia sport. Potrafi dryblować jak Messi i z zapałem godnym mistrzostw świata goni za piłką. Gdyby miała buty pewnie podpisałaby już kontrakt z jakimś klubem. A tak, na swoich czterech krótkich łapkach i z sercem wielkim jak stadion, siedzi za kratami i czeka na dom. Na miejsce gdzie zostanie potraktowana jak ktoś ważny, wyjątkowy.
Gdzie będzie mogła po prostu być, ciepła, słodka, kochana. Bibi tego domu bardzo potrzebuje. Kogoś kto zauważy, przytuli, pokocha. Sunia jest prawdziwą towarzyszką serca, która całym swoim drobnym ciałkiem mówi Jestem tutaj....
Człowieku przyjedź i spójrz w oczy Bibi. Tam jest wszystko.